Pasta "rybna"

Spirulina, a dokładniej Spirulina Platensis to gatunek mikroalg pozyskiwanych na dużą skalę w Azji i Ameryce Południowej. To bardzo cenny produkt, dzięki któremu jesteśmy w stanie dostarczyć do organizmu znaczne ilości cennych składników odżywczych nawet przy stosunkowo małych ilościach. Alga jest bogata w łatwo przyswajalne białko, które stanowi aż 77% suchej masy. Ma go aż pięć razy więcej niż mięso. Również jest ogromnym źródłem wapna (180% więcej Ca niż w pełnym mleku), b-karotenu (3100% więcej niż w marchewce) i żelaza (5100% więcej niż  szpinaku). Zawiera także witaminy C, D i E. Pojawiają się doniesienia, że miała się znajdować z nich witamina B12. Jednak tutaj podchodziłabym do tego z chłodną głową, ponieważ B12 jest, ale to analog! Z niecierpliwością czekam na dalsze publikacje. Pamiętamy! Weganie suplementują B12! 

Spirulinie są przypisywane właściwości antyoksydacyjne, które wynikają z obecności kwasów fenolowych, tokoferoli i b-karotenu. Wykazano ich aktywność zarówno w warunkach in vivo i in vitro. Może być pomocna dla osób chorych na schorzenia sercowo-naczyniowe poprzez poprawę stężenia lipidów oraz korzystny wpływ na podwyższone ciśnienie tętnicze krwi. 

Spirulina oraz inne produkty takie jak cynamon, czystek, siemię lniane i nasionka chia należą do tak zwanych superfoods. A cóż to takiego?
To wszystkie produkty roślinne, które stosuje się od wieków w różnych zakątkach świata jako złoty środek na dolegliwości chorobowe lub składnik jadłospisów tamtejszych plemion. Produkty charakteryzują się dużą ilością składników odżywczych w małej masie produktu i koncentracją niezbędnych dla naszego zdrowia składników, których niestety na co dzień może brakować w naszej diecie. 

Dzisiaj spirulina jest dostępna w większości dużych hipermarketów i sklepów bio. Ja zachęcam Was oczywiście do jej zakupu od sprawdzonych dostawców. Przed zakupem czytamy opinie albo piszemy bezpośrednio meila o sposób pozyskiwania i hodowlę. Należy mieć na uwadze, że algi charakteryzują się wysokim tempem metabolizmu, co w skrócie oznacza tyle, że szybko i z dużą skutecznością kumuluje na przykład jony metali ciężkich. Zakupując produkt z nieznanej hodowli odniesiemy odwrotny skutek niż zamierzany. Zamiast detoksykować organizm to wprowadzimy  jeszcze więcej toksyn do organizmu. Dlatego wybieramy spirulinę bio i od sprawdzonych dostawców! 

Mam dla Was propozycję na szybką zieloną pastę z wkładką ze smażonych pieczarek. Tak wiem, kolor nie zachęca, ale jeśli lubicie selerybkę to ta pasta z pewnością Wam posmakuje.

Wegańska pasta "rybna" z kaszy jaglanej i spiruliny. Prosta, szybka, pyszna i zdrowa.


Składniki

100 gram surowej kaszy jaglanej
2 łyżki spiruliny
3 łyżki oleju z pestek winogron 
pół sporego selera
4 spore pieczarki 
szczypta soli

Przygotowanie

1. Kaszę jaglaną należy przepłukać kilka razy na sicie i raz wrzącą wodą. W ten sposób pozbędziecie się gorzkiego smaku. Gotujemy do miękkości w osolonej wodzie.
2. Seler obrać, pokroić i ugotować albo upiec w piekarniku do miękkości (10-15 minut).
3. Pieczarki dokładnie umyć pokroić w małą kostkę. 
4. Patelnie rozgrzać z minimalną ilością oleju z pestek winogron i podsmażyć pieczarki. Przez minimum 15 minut. Uważajcie, żeby ich nie spalić. Na małym ogniu, co chwilę mieszamy.
5. Ugotowaną i ostudzoną jagłę, seler oraz spirulinę dokładnie blendujemy. Ewentualnie doprawić i na koniec wymieszać z podsmażonymi pieczarkami. 

Wegańska pasta "rybna" z kaszy jaglanej i spiruliny. Prosta, szybka, pyszna i zdrowa.

Wegańska pasta "rybna" z kaszy jaglanej i spiruliny. Prosta, szybka, pyszna i zdrowa.

Smacznego!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

COPYRIGHTS

Wszystkie fotografie i teksty są mojego autorstwa.

Proszę nie kopiuj, ani nie używaj zdjęć i tekstów bez uprzedniego

skontaktowania się ze mną, uzyskania zgody i podania źródła linkującego do mojej

strony.

instagram