Czym zastąpić mięso?




Najczęstsze i najbardziej irytujące pytania kierowane do wegetarian to: A co właściwie jesz? Nie masz przypadkiem anemii? Stać Cię na to? Jak właściwie znajdujesz czas na gotowanie? Słysząc to wszystko zawsze się śmieję w duchu i zastanawiam... skąd rodzą się te pytania? Z braku wiedzy? A może z powodu tradycji kuchni polskiej, gdzie mięso stało się podstawą? Pierwszą pomocą w tym przypadku jest internet i nasz ojciec google. Wpisując w wyszukiwarkę: czym zastąpić mięso, otrzymuję około 285 000 wyników (0,47 s). 
Czy taka liczba odpowiedzi wystarczy? Mnie przekonała. 😂

Pierwszym problemem, z jakim zderzają się osoby po przejściu na wegetarianizm i weganizm to 
dostarczenie odpowiedniej ilości białka. Przedstawię Wam kilka propozycji. 
100 g wołowiny = 18 g białka
100 g kurczaka = 22 g białka
100 g wieprzowiny = 22 g białka



Nabiał
W przypadku wegetarianizmu w grę wchodzą wszystkie produkty pochodzenia zwierzęcego, tzn. sery, jogurty, maślanki, kefiry, jajka i mleko. Wszystkie te produkty są łatwo dostępne w każdym sklepie i występuje bardzo duży wybór. Najlepszym rozwiązaniem jest kupowanie nabiału z hodowli ekologicznych. Dla osób z Krakowa polecam stronę lokalny rolnik, gdzie znajduje się wszystko. 
Dla przykładu 1 jajko M waży 50 g, na które przypada ok. 6,4 g białka.



Soczewica
Jest jedną z pierwszych roślin uprawnych w historii. Pospolicie w sklepach występuje soczewica czerwona, zielona i żółta. 100 g soczewicy dostarcza 9 g białka, przy czym warto zaznaczyć, że zawiera tylko 0,4 g tłuszczów, z czego połowa to tłuszcze wielonienasycone. Dodatkowe plusy? Prosta w przygotowaniu, szybko się gotuje, jest tania i ogólnodostępna. A co można z niej przygotować? W zasadzie wszystko: kotlety, burgery, pasztety, pasty i farsze. 


Ciecierzyca
Inaczej cieciorka albo groch włoski. Przywędrowała do nas z Azji Mniejszej i jest rośliną typowo uprawną. Pierwszych wzmianek o hodowli badacze doszukują się w biblii, gdzie stanowiła element paszy dla zwierząt. Na sklepowych półkach mamy ciecierzycę suszoną oraz gotowaną w puszkach i w słoikach. A co można zrobić z ciecierzycy? Pierwsze co nasuwa się na myśl to hummus! Pasta podawana najczęściej z pitą uwielbiana na Bliskim Wschodzie. A falafel? Pyszne kuleczki, które są najczęściej wegańską alternatywą w fast-foodach kuchni arabskiej. 100 g ugotowanej ciecierzycy to aż 8,86 g białka. Zawiera 70% dziennego zapotrzebowania na kwas foliowy. To prawdziwa bomba witaminowa, dlatego jest zalecana u osób zmagających się z anemią. Z powodu dużej zawartości błonnika jest zalecana dla osób będących na diecie, ale także u osób, które mają problem z wysokim cholesterolem - obniża poziom LDL - tzw. "złego cholesterolu". Osobiście nie lubię tego określenia, ponieważ cholesterol jest tylko jeden a określenie dobry czy zły odnosi się do ich gęstości. Często spotykam się z pytanie... A jak przygotować suchą ciecierzycę? To czasochłonne.. Jak dla mnie nie jest niczym trudnych zalać ciecierzycę dzień wcześniej wodą i zostawić aż napęcznieje. To jedna z najpopularniejszych i najlepszych alternatyw mięsa. 



Soja
Najczęściej uprawiana jest soja warzywna, pochodząca z Południowo-Wschodniej Azji. Warto zaznaczyć, że w Chinach jest znana już od 4 tys. lat! Każdy wegetarianin i weganin zna popularne kotlety sojowe dostępne w każdym sklepie za ok. 3 złote. Można je przygotować na milion sposobów: tradycyjne smażone kotleciki (tego tutaj się wystrzegamy 😂), duszone w sosie, zapiekane w piekarniku, a nawet można z nich przygotować spód do pizzy, który nie dawno sama zrobiłam (umieszczę przepis). 100 g suchych nasion soi dostarcza, aż 34 g białka!  Wow to bardzo dużo. Stąd wzięło się dużo kontrowersji na jej temat. Mit dotyczy zdania: "Każda soja to GMO". I tutaj wylewa się fala opinii, że soja jest niezdrowa, że nie powinno się jej spożywać... hola, a jaka jest prawda? Faktem jest to, że soja dzisiaj jest najczęściej modyfikowaną genetycznie rośliną - prawie 80% i tutaj pojawia się wielkie, ALE bo 85% kończy jako pasza dla zwierząt (właśnie z powodu ogromniej ilości białka). Jednak dzisiaj wiele państw europejskich zakazało GMO. We wszystkich sklepach mamy dostęp do soi bez GMO. W przypadku wyrobów z soi tj. mleko sojowe i tofu, produkty zawsze są produkowane z soi bez GMO. Opinii na temat GMO jest mnóstwo, chociaż tak naprawdę nie do końca udowodniono naukowo szkodliwość żywności modyfikowanej genetycznie. Uważam, że jest to kwestia dyskusyjna i temat jest wciąż otwarty na nowe badania. Zachęcam Was do przeczytania wpisu na blogu Riseofthevegan gdzie autor stawia konkretne pytania na temat soi i udziela dokładnych, rzetelnych odpowiedzi popartych badaniami. 


Grzyby
Nazywane przez niektórych "mięsem lasu". Przede wszystkich warto zwrócić uwagę na boczniaki, które w 100 g zawierają 3,3 g biała. Pochodzą z Chin i cieszą się coraz większą popularnością w Polsce. Dzisiaj dostępne prawie w każdym hipermarkecie. Można przyrządzić z nich kotleciki, zrobić sos czy dodawać do lecza. przez bardzo małą zawartość kalorii (100 g = 33kcal), ale także za wysoką zawartość nienasyconych kwasów tłuszczowych oraz łatwość przyswajalnych substancji mineralnych. 


Warzywa
Z gotowanych warzyw można przyrządzić cuda! Kalafior, brokuły, buraki czy ziemniaki idealnie nadają się na kotleciki, burgery czy klopsiki. Można uzupełnić dania w nasiona albo produkty pełnoziarniste, aby uzyskać dania bardziej sycące i zwiększyć wartości odżywcze. 



Kochani! Jak widzicie, możliwości jest dużo. Podałam krótką listę najpopularniejszych zamienników. 
Nie rozpisywałam się tutaj o produktach takich jak zboża, fasola, orzechy, chlebowiec, migdały, sezam czy wodorosty, ponieważ powstałaby tutaj cieniutka książka. 😂 Cały czas będę Was zachęcać do próbowania, tworzenia i czytania, bo jak to mawiał Paracelsus:  "Wasze odżywianie powinno być waszym lecznictwem, a wasze lecznictwo – waszym odżywianiem". 







32 komentarze:

  1. Bardzo fajne pomysły :) Ja nie jestem wegetarianka, ale w piątki nie jem mięsa, wiec zawsze wymyślam właśnie coś w zamian :) O niektórych pozycjach nie pomyślałam , także dzięki za propozycje :D Świetny post, pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne propozycję. Zawsze zastanawiałam się czy osoba która nie jest miesa może jest zupę pomidorową czy też rosół. Są to one gotowane na mięsie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że tak! Ja uwielbiam zupy i kremy :p Robi się wywar warzywny (marchewka, pietruszka, seler, por) ... wszystko co wszyscy dodają na wywar tylko bez mięsa. :D
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  3. Nie jestem wegetarianką, ale jestem świadoma, że takie osoby muszą jeść i nigdy nie przyszłoby mi do głowy zadać komuś takie pytania jakie wymieniłaś. Fajnie, że pokazałaś chociaż w małej części co spożywacie i w jaki sposób. Pozdrawiam, poulciak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo cieszę się, że byś ich nie zadała :D Jednak uwierz, że spotykam się z takimi pytaniami. W większości są to osoby starsze, ale wśród młodych też się pojawiają :)
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  4. Google zawsze pomocne 😂 Dobra ściągawka, szczególnie dla osób, które dopiero myślą lub są w trakcie zmiany diety.

    OdpowiedzUsuń
  5. Faktycznie jest wiele sposobów na zastąpienia mięsa aczkolwiek jak dla mnie najbardziej istotny jest smak i nie rozpatruje wegetarianizmu. Świetny pomysł na post.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam kilku znajomych, którzy zastanawiają się nad przejściem na wegetarianizm. Chętnie pokaże im Twój post :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja sama chyba nie umiałabym przejść na wegetarianizm, ale kto co lubi :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Mniam mniam :) Wegetarianką nie jestem, bo ze śledzi zrezygnować nie umiem ;) Ale uwielbiam wszystko co roślinne... Dziś miałam ciecierzycę z dynią i pomidorami na obiad, a na jutro szykuję moje ukochane boczniaki!

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajny post. Kocham zwierzaki i czuje sie okropna hipokrytką z powodu jedzenia miesa. Niestety gdy przestawałam, bardzo zle sie czułam. Może po prostu nie umiałam go właściwie zastąpić ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy moim pierwszym podejściu w gimnazjum nie wiedziałam co i jak i faktycznie miałam anemie, brałam żelazo w saszetkach i miałam szare zęby haha. Jednak była to kwestia mojej niewiedzy na ten temat :D teraz jest łatwiej bo w sklepach pojawia się coraz więcej produktów wege :)

      Usuń
  10. Był okres kiedy nie jadłam wogóle mięsa. Teraz jem bardzo rzadko, ale sery twarogowe i mleko to mój obowiązkowy posiłek poranny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nie jem mięsa odkąd skończyłam, hmm, chyba 8 lat. Było spowodowane to tym, że mieszkałam wtedy na wsi i moja babcia miała świnkę, którą ja się opiekowałam, a potem ją zabili. Od tamtej pory nie tknęłam mięsa (chyba to pewien rodzaj traumy), więc mama wmuszała we mnie wszystko co miało dużo białka, najczęściej był to nabiał.
    Teraz sama wiem, że muszę jeść produkty bogate w białko, najczęściej są to grzyby (ale nie pieczarki), ciecierzyca i oczywiście warzywa.
    Bardzo fajny post, można się z niego dowiedzieć wiele pożytecznych informacji, pozdrawiam.
    Zapraszam także do mnie.
    http://akilegna-kib.blogspot.com/2018/04/where-is-this-time.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Także pochodzę z małej miejscowości i moje przejście na wegetarianizm też wiąże się po części z tym co widziałam na własne oczy.
      Już zaglądam na Twojego bloga :)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  13. Oj teraz gdy takie upały na dworze to się mięsa nawet nie tykamy :D Super przykłady! Musimy skorzystać!

    OdpowiedzUsuń
  14. Dobrze, że jest czym zastąpić. Chociaż ja nigdy z mięsa bym nie zrezygnowała :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj tak! Super sposoby na zastąpienie mięsa. Zastosuję się z pewnością :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo ciekawy artykuł, sama się nad tym zastanawiałam czym można bezpiecznie zastąpić mięso.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie jestem wegetarianką i chyba nigdy nie będę. Nie jestem także ogromną fanką mięsa, ale nie wyobrażam sobie całkowicie go wykreślić :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Super propozycje :) Dodałabym do tej listy seitan. Bardzo przypomina mięso, ale jadam bardzo rzadko bo to czysty gluten. Próbowałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam, jednak nie jadłam nigdy właśnie ze względu na duża zawartość glutenu. Mam dodatkowe problemy jelitowe i po pewnych produktach bardzo źle się czuje. Jednak dziękuje za sugestie :D

      Usuń
  19. Wiedziałam, że są sposoby na zastąpienie mięsa, ale nie sądziłam, że aż tyle :) Brzmi to nawet ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja sama kiedyś myślałam nad wege , nie jem dużo mięsa bo za nim nie przepadam ale jakos nie mogę się przemóc całkowicie odstawić mięso . Sama myśl nad tym , że to są biedne zwierzątka mnie obrzydza no ale chyba taka kolej rzeczy nie?
    Ciekawy wpis , bardzo mnie wciągnął , pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zostałam wegetarianką z powodów czysto etycznych. Nie zgadzam się, aby znęcać się nad zwierzętami w hodowlach. Może za dużo filmików się naoglądałam jak to wygląda naprawdę i jest to przerażające. Dodatkowo dzisiaj mięso zawiera bardzo dużo hormonów i barwników. Pamiętam kiedyś jak w ramach zajęć byłam w masarni... musiałam wejść żeby zaliczyć. ćwiczenia. Pamiętam, że przeszłam przez dużą halę i wszędzie była czerwona 'woda' zapytałam czy to krew? I dostałam odpowiedź, że nieee to tylko barwniki i to bardzo znana firma, reklamująca się jako "swojskie wyroby".

      Usuń
  21. Bardzo ciekawy artykuł, mimo że nie jestem wegetarianką, to spodobały mi się te zamienniki mięsa

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo chętnie spróbowałabym potraw bezmięsnych z produktów , o których piszesz.

    OdpowiedzUsuń
  23. Swietny post uwielbiam zdrowe odzywianie ale jako kucharz nie wyobrazam sobie zycie bez miesa. To chyba moje przyzwyczajenie. Pozdrawiam Eva

    OdpowiedzUsuń
  24. Sama nie wiem, czy potrafiłabym funkcjonować bez posilkow z mięsa,podziwiam!

    OdpowiedzUsuń

COPYRIGHTS

Wszystkie fotografie i teksty są mojego autorstwa.

Proszę nie kopiuj, ani nie używaj zdjęć i tekstów bez uprzedniego

skontaktowania się ze mną, uzyskania zgody i podania źródła linkującego do mojej

strony.

instagram