Pieczone ziemniaki La Bikini

Ostatnio udało mi się trafić w Lidlu na tydzień francuski. Od razu skupiłam się na półkach z surowymi warzywami i owocami. I trafiłam na... ziemniaki. No cóż, najwidoczniej nie tylko w Polsce ziemniak to dostojne i często wybierane warzywko. Odmian było co nie miara - francuskie: La Bikini, które znakomicie sprawdzają się w postaci chipsów albo puree, La Pomme de Terre, przeznaczone do grillowania i pieczenia oraz podłużne La Ratte o delikatnym smaku, które mogą stanowić składnik wykwintnych dań we francuskim stylu, a także ziemniaki fioletowe, zwane inaczej truflowymi o lekko orzechowym smaku oraz słodkie bataty. Wow!!! Jeszcze nigdy nie widziała tylu odmian ziemniaków w jednym miejscu. 
Przy okazji dowiedziałam się, że została nawet wprowadzona klasyfikacja jadalnych ziemniaków. I tak mamy oznaczenia A, B i C. Typ A, inaczej zwany sałatkowym to odmiana, która się nam nie rozgotowuje i jest zwięzła, dlatego można je wykorzystywać do zup, sałatek oraz wszelakich zapiekanek. Następnie typ B, zwany ogólnoużytkowym, czyli te najbardziej uniwersalne, które można podawać na przykład w sposób tradycyjnie polski, czyli ugotowane z koperkiem. I ostatni typ C, czyli mączysty. Zawierają one znacznie więcej skrobi i po ugotowaniu się rozsypują. Dobrze się sprawdzają na placki, puree bądź farsz. 

Na ostatnich zakupach skusiłam się na odmianę dwukolorową La Bikini. Przyznam szczerze, że nie odczułam większej różnicy w smaku, ale w konsystencji już tak. Ziemniak był twardszy i rozsypywał się, właśnie za sprawą większej zawartości skrobi. Ich pieczenie odbywało się, że tak to nazwę na czuja. Przygotowałam je w całości, w piekarniku a dookoła obsypałam cebulą, oliwkami, marynowanymi maślakami, czosnkiem oraz suszonymi pomidorami. Ziemniaki przeszły aromatem reszty składników i przypraw - mniam! Dla niecierpliwych można je również pokroić na ćwiartki, i wtedy zdecydowanie szybciej się Wam upieką.

Pieczone ziemniaki La Bikini

Składniki:
5 porcji

12 ziemniaków
50 ml oleju z pestek winogron
1 mała cebula
5-6 czarnych oliwek
5 suszonych pomidorów
3 ząbki czosnku
5-6 marynowanych maślaków
4-5 ziarenek ziela angielskiego
garść świeżej bazylii
po łyżeczce suszonych ziół : bazylia, oregano
2 łyżeczki papryki wędzonej
szczypta kminku
sól i pieprz 

Przygotowanie:

1. Piekarnik nastawić na 200 stopni C.
2. Ziemniaki dokładnie wyszorować szczoteczką (ja ich nie obierałam wolę, żeby przypiekła się skórka, którą podczas jedzenia zdejmuje i odkładam).
3. Do naczynia ułożyć umyte ziemniaki, obsmarować olejem. Dokoła i między ziemniaki poukładać wszystkie składniki, a następnie oprószyć całość przyprawami.
4. Przez pierwsze 30 minut całe naczynie przykryłam folią aluminiową, żeby ziemniaki przeszły aromatem reszty składników, a przez następne 40 minut bez folii.

Pieczone ziemniaki La Bikini

Pieczone ziemniaki La Bikini

Pieczone ziemniaki La Bikini

Smacznego!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

COPYRIGHTS

Wszystkie fotografie i teksty są mojego autorstwa.

Proszę nie kopiuj, ani nie używaj zdjęć i tekstów bez uprzedniego

skontaktowania się ze mną, uzyskania zgody i podania źródła linkującego do mojej

strony.

instagram